Słowa na rok 2023

Słowo na rok 2023

Pewna znana influeserka zaproponowała w mediach społecznościowych, aby jej followersi wymyślili swoje własne słowa na rok 2023. Rozumiem, że chodzi o słowo, określające to, co przez kolejne 12 miesięcy ma być dla nich szczególnie ważne. Coś w rodzaju postanowienia noworocznego, życiowego (albo tylko rocznego) kredo lub planów na najbliższą przyszłość.

W poszukiwaniu słowa

Mimo woli zaczęłam się zastanawiać nad moim określeniem dla spraw, uczuć, przekonań, które na dzień 1 stycznia 2023 uważam za istotne. No i klops. Nie to żebym nie miała żadnych planów na ten rok, albo żadnych przekonań czy zasad. Zapewniam wszystkich, iż posiadam ich tyle, że wystarczyłoby na kilka tomów rozważań lub odcinków serialu kulinarnego na Netfilxie. Kłopot mam jednak na poziomie języka, a dokładnie semantyki.

Słowa, słowa, słowa

Większość z tych, które nazywają najdonioślejsze sfery życia duchowego człowieka. przeszła przemianę. I gdyby była to przemiana, polegająca na zmianie znaczenia (np. sklep), jego zawężeniu (np. cnota) lub poszerzeniu (np. przyprawiać), nie miałabym z tym żadnego kłopotu – to przejaw naturalnej ewolucji języka, w obliczu zmieniającego się świata. Martwi mnie jednak absolutna utrata znaczenia niektórych słów na rzecz semantycznej pustki oraz zanik związku umownego znaczenia nazw z rzeczywistością.

przyprawy

W praktyce wygląda to tak, że słowo oficjalnie zachowuje swoje dotychczas noszone znaczenie, ale traci swoją moc, wiarygodność i funkcję. Ten przykry proces dotyczy głównie nazw uczuć, przekonań, cech charakteru – tego wszystkiego, na co jesteśmy szczególnie wrażliwi i co – według nas – stanowi o naszym człowieczeństwie. Skoro człowiek jest szczególnie wrażliwy na niektóre hasła, pewna nauka, mająca za zadanie badanie i opracowywanie metod omamiania, zaleca ich używanie w opowiadaniu o sobie lub produkcie. Gdy wykorzystane terminy osiągną stan permanentnej pustki, specjaliści ds. marketingu wybierają na przynętę nowe, jeszcze nie sprane słowa. Tak rośnie lista pustych, nic już nieznaczących terminów, nazw i określeń.

Mimo to zaczynam poszukiwania słowa, które najlepiej opisze sposób, w jaki chcę gotować dla innych, a jeszcze będzie nosiło w sobie energię, na której mi zależy. Przez moją głowę płyną kiedyś piękne i nośne nazwy, jednak wykreślam je kolejno, jako skompromitowane.

W takiej sytuacji naprawdę trudno jest mi znaleźć słowa będącego mottem na rok 2023, by nie narazić się na wstyd, chociażby przed samą sobą, a może właśnie zwłaszcza przed samą sobą.

jarzyny

Mój niemarketingowy plan na rok 2023

W zasadzie już wiem, gdzie i jak będę będę realizować moje kulinarne cele w 2023 roku. Wiem też, czego nie będę robić w roku 2023 i każdym kolejnym roku. Jaką więc zastosuję strategię? Po prostu zrobię wszystko po swojemu, tak jak czuję i mam nadzieję, że będzie się Wam podobać.

A sobie i innym życzę, aby ogólnopolskim słowem roku 2023 była trochę anachroniczna nazwa JARZYNA i określenie JARZYNOWA/JARZYNOWY/JARZYNOWE odmieniane przez wszystkie przypadki.

Koszyk