Jarzynowe pasztety lubi bardzo dużo osób, bez względu na to, czy są wegetarianami, weganami, czy też na co dzień jedzą mięso. Na wszystkich wydarzeniach, podczas których dbam o catering śniadaniowy, pasztety królują i są zjadane do ostatniego okruszka.
Pasztety są bardzo często daniami zero wastowymi, to znaczy, że do ich wykonania wykorzystuje się resztki z innych potraw: niewykorzystane warzywa, strączki, kasze i grzyby. Co najmniej dwa razy w roku planujemy pasztet jako jedno z dań śniadaniowych – to Boże Narodzenie i Wielkanoc. Wtedy musi być on wyjątkowy. Na bożonarodzeniowe śniadanie doskonale zawsze sprawdza się pasztet z zielonej soczewicy.
Co spaja roślinny pasztet?
Jeśli planujemy pieczony pasztet, który ma się ładnie prezentować na śniadaniowym stole, musimy dodać do niego składnik, które sprawi, że będzie on miał stałą konsystencję. W potraw wegańskich z pomocą przychodzi kasza jaglana. Ma ona właściwości spajające a pasztet z jej dodatkiem nie rozpada się i doskonale się kroi na plastry. Aby efekt był lepszy, warto przed dodaniem kaszy do pasztetu lekko ją rozgotować.
Zielona soczewica
Warto namoczyć zieloną soczewicę przed gotowaniem. Dlaczego? Po pierwsze jest wtedy lżej strawna, po drugie krócej się gotuje. W tym przepisie gotujemy soczewicę w przygotowanym wcześniej bulionie, ale jeśli go nie masz, po prostu zalej strączki wodą i dodaj do nich przyprawy: czosnek, liść laurowy, ziele angielskie, trochę oleju i sól. Tak, tak, nie pomyliłam się – dodaj sól. Zasada o niesoleniu stączków podczas gotowania, to mit.
Inne dodatki do pasztetu z zielonej soczewicy
Dodatkiem, który uwzględniłam w poniższym przepisie są ziarna słonecznika. Nadają one pasztetowi fajną chrupkość i dodatkowy smak. Dla wzmocnienia efektu możesz je dodatkowo uprażyć przed dodaniem do masy. Na pewno doskonale sprawdzi się dodanie zieleniny, a w przypadku tego pasztetu najlepiej będzie pasowała natka pietruszki.
A co na wierzch? Pasztet przed wsunięciem do piekarnika zawsze polewam dodatkową porcją oleju. Jest wtedy mniej suchy, a jego skórka staje się fajnie chrupiąca, ale nie wyschnięta. A dla ozdoby warto sypnąć na wierzch trochę ziaren słonecznika, dyni lub sezamu.
Pasztet z zielonej soczewicy
Sprzęt
- blender lub maszynka do mielenia
- piekarnik
Składniki
- 300 g zielonej soczewicy suchej
- 500 g marchwi
- 70 g kaszy jaglanej suchej
- 600 ml bulionu
- 5 ząbków czosnku
- 2 garści słonecznika
- 5 łyżek oleju + olej do polania pasztetu przed pieczeniem
- sól i pieprz do smaku
Przygotowanie
- Namocz na noc soczewicę.
- Zagotuj bulion i wrzuć do niego odcedzoną soczewicę. Gotuj, aż ziarna zmiękną, ale nie rozgotują się.
- Wypłucz kaszę jaglaną a następnie przelej ją wrzątkiem.
- Teraz zalej kaszę ⅔ szklanki wody, posól i wstaw na mały palnik. Gotuj ją 15 minut pod przykrywką.
- Wyłącz gaz pod kaszą i trzymaj pod przykryciem kolejne 5 minut.
- Jeśli masz maszynkę do mielenia, zmiel w niej soczewicę z kaszą.
- Jeśli nie masz maszynki do mielenia, użyj blendera kielichowego. Blenduj jednak ostrożnie, aby jedynie rozdrobnić soczewicę, a nie zrobić z niej papki. Zostaw także część soczewicy.
- Marchewki zetrzyj na tarce o grubych oczkach.
- Na patelni rozgrzej olej i wrzuć marchewkę, gdy trochę się podsmaży, dodaj przeciśnięty czosnek. Na koniec posól.
- Zmieszaj teraz wszystkie składniki. Posól i popieprz do smaku.
- Wyłóż pasztet do keksówki, polej jego powierzchnię olejem, posyp ulubionymi ziarnami.
- Piecz w piekarniku rozgrzanym do 180°C przez godzinę.
- Krój po kompletnym wystudzeniu.





