Ballada o zupie jarzynowej
Za oknami padał deszcz. Padał tak już od tygodnia. Nocami zrywała się czerwcowa burza i grzmiała złowieszczo, a błyskawice co jakiś czas rozświetlały zalane drogi i wąwozy. Kelnerki i kelnerzy, nie spodziewając się gości, pojechali do domów, póki drogi były jeszcze przejezdne. Zabrali też ze sobą kucharki i kucharzy. W restauracji został tylko Młody Pomywacz, który pełnił jednocześnie funkcję nocnego stróża w karczmie.
Był poniedziałkowy wieczór, gdy Młody Pomywacz zmył już wszystkie naczynia, garnki i patelnie, wysprzątał na błysk pomieszczenia kuchenne i salę restauracyjną. Tuż przed północą uznał, że z czystym sumieniem może oddać się ulubionym rozrywkom. Obejrzał kolejno: Lśnienie, Pół żartem, pól serio, Cztery pokoje, Nienawistną ósemkę, Grand Budapest Hotel, Psychozę, Między słowami. W środę, nasycony sztuką filmową, postanowił uzupełnić luki czytelnicze. Zaczął od Sanatorium pod Klepsydrą, potem sięgnął po Czarodziejską górę. W sobotę o 22:16 był w trakcie ostatniego rozdziału Empuzjonu. Czytał: „Miał nagi tors i nieobutą jedną stopę, a jego jasne włosy w nieładzie otaczały głowę popielatą aureolą”
Także o 22:16 usłyszał nachalne walenie do okna restauracji. Bardzo nie chciało mu się wychodzić spod koca i odrywać od lektury, jednak niechciany gość nie dawał za wygraną. Odłożył książkę, wygramolił się spod ciepłego koca i otworzył okno.
„Karczma jest zamknięta” – krzyknął do Postaci stojącej na dole. Postać podniosła mokrą głowę: „Cześć, jestem przemarznięta i głodna. Muszę się położyć spać w suchej pościeli„. „Przecież mówię, że nieczynne. Nie ma nikogo.” „Nie ma nikogo – zapytała Postać – A Ty? Ty kim jesteś?„
Młody Pomywacz zszedł na dół i otworzył drzwi. Z Postaci ciekła woda. „Masz jakieś suche ciuchy – zapytała, zdzierając z siebie mokre ubrania – i ręcznik – dorzuciła do oddalającego się Młodego Pomywacza. Gdy Młody Pomywacz wrócił z ręcznikiem i ubraniami, Postać drżała owinięta obrusem w czerwone maki. „Jestem bardzo głodna„. „Nie ma kucharek i kucharzy – odpowiedział zatroskany Młody Pomywacz – ale chodźmy do kuchni, zobaczymy, czy coś jeszcze zostało.” Zajrzeli do chłodni. Z górnej półki zwisała młoda włoszczyzna. Pod nią leżał kalafior i pojemnik fasolki szparagowej. Zajrzeli do szuflady i znaleźli spory pęk koperku. „Bierzemy wszystko” – zadysponowała Postać i obładowała warzywami swego nowego przyjaciela. Niosąc produkty do zlewu Młody pomywacz potknął się o worek ziemniaków. „Wezmę też kilka” – zdecydowała Postać.
Wrzucili warzywa do garnka i zaczęli gotować. W kuchni zrobiło się cieplej, ale Postać wciąż drżała. Do tego było jej słabo i kręciło się w głowie. Żadne z nich nigdy wcześniej nie gotowało, ale pomyśleli, że dobrze będzie, gdy pokroją wszystkie jarzyny i podsmażą je na dwóch łyżkach oleju, a potem zaleją zimną wodą i poczekają, aż jarzyny zmiękną. Zaczęli próbować i zgadywać, jakich przypraw brakuje: soli, pieprzu, cukru, soku z cytryny, „Dodajmy jeszcze curry„. „Zapomnieliśmy o koperku.” „Chyba gotowa.„
Nalali sobie po misce, potem po drugiej i jeszcze po trzeciej. Postać przestała drżeć i poczuła się zupełnie dobrze. „To kim jesteś?” – zapytała ponownie. „Młodym Pomywaczem” – odpowiedział Młody Pomywacz.Nocami
Spodobała Ci się ballada
Możesz postawić mi kawę
Klasyczna zupa jarzynowa
Składniki
- 1 młoda włoszczyzna
- ⅓ główki kalafiora
- 200 g fasolki szparagowej
- 400 g młodych ziemniaków
- 1 pęczek koperku
- 2 ząbki czosnku
- ½ łyżeczki curry
- ½ łyżeczki cukru
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- sól i pieprz do smaku
- sok z cytryny do smaku
Przygotowanie
- Pokrój warzywa: Marchew, pietruszkę, por w plasterki, seler w drobne paski, ziemniaki w kostkę, czosnek drobno, fasolki podziel na dwie lub trzy części, kalafiora podziel na małe różyczki.
- W garnku rozgrzej olej. Wrzuć czosnek, włoszczyznę i ziemniaki. Smaż mieszając czasem ok. 5 minut. Pod koniec dodaj cukier i curry.
- Zalej warzywa zimną wodą i doprowadź do wrzenia.
- Posól zupę i dodaj fasolkę szparagową. Gotuj 7 minut.
- Dodaj różyczki kalafiora i gotuj 3 minuty.
- Pokrój koperek i dorzuć do zupy.
- Gdy warzywa są jeszcze trochę chrupiące, ale nie twarde, zupa jest gotowa. Sprawdź jeszcze, jak smakuje, dodaj sok z cytryny i ewentualnie soli i pieprzu.






