Czyżby historia powstania pęczotto z bobem? Historia, jak historia, raczej konfabulacja mojej jarzynowej głowy, ale… Ale było tak.
W pewnej wsi na północy stało pięć domów. Trzy z nich zasiedlali mieszkańcy wsi a dwa były domkami letniskowymi. Zostawmy na razie trzy pierwsze domki, bo ich właściciele żyją w nich przez okrągły rok i zdążymy jeszcze do nich zajrzeć. Natomiast letnicy pojawiają się tu na krótko i często nigdy już nie wracają.
Zaczęły się właśnie wakacje i we wsi pojawiły się dwie rodziny z dużego miasta – jedna po wschodniej stronie lasu a druga po zachodniej. Każda z rodzin składała się z Mamy, Taty i małego Chłopca. Tak się złożyło, że rodziny te znały się dobrze a chłopcy byli dobrymi kolegami ze szkoły. Pod koniec roku szkolnego chłopcy umówili się, że pierwszego dnia pobytu na letnisku spotkają się dokładnie w połowie drogi między swoimi siedliskami. Wydawało się to proste, ponieważ odległość między domami była niewielka, prowadziła jednak przez gęsty las, a w lesie – wiadomo – można się zgubić. Chłopcy, aby uspokoić rodziców, obiecali, że będą zostawiać ślady na swojej drodze, aby po nich łatwo wrócić do domu. Chłopiec ze wschodniego domku dostał od mamy torebkę kupionego po drodze bobu a Chłopiec z zachodniej strony paczkę pęczaku, który jego Tata znalazł na stole kuchennym.
Wędrówka nie trwała długo. Chłopcy przybili piątkę i usiedli pod dużym dębem. Przez długi czas nie zamykały im się buzie, tyle mieli sobie do powiedzenia. jednak po godzinie zaczęli rozglądać się dookoła. Wtedy dostrzegli między drzewami mały drewniany dom z ogrodem a w ogrodzie mnóstwo krzaków malin, uginających się pod ciężarem czerwonych owoców. Rozejrzeli się, nadstawili uszu, aby upewnić się, czy nikt nie przyłapie ich na podjadaniu słodkich owoców. Gdy teren wydał im się czysty rzucili się do obrżarstwa. A gdy się najedli zasnęli.
Tymczasem zaczęło się ściemniać, a dzieci nie wróciły do domu. Rodzice zaniepokojeni podnieśli alarm we wsi, więc wszyscy jej mieszkańcy uzbrojeni w latarki wyruszyli na poszukiwania w głąb lasu. Idąc po śladach oznaczonych pęczakiem i bobem, szybko dotarli do dębu, pod którym spotkali się chłopcy. Jednak dzieci nigdy nie było. Zapukali więc do drewnianego domku, a gdy weszli do środka, zobaczyli na środku kuchni kobietę o długich siwych włosach. Stała od wielkim garem, z którego buchała gorąca para i szeptała jakieś zaklęcia. Podeszli bliżej i usłyszeli, jak mówi:
Magiczne składniki
„Podsmaż pokrojoną drobno cebulę i czosnek na oliwie. Dodaj pęczak i podsmaż chwilę. Wlej wino i odczekaj, aż odparuje. Teraz zalewaj kaszę jarzynowym bulionem – łyżka wazowa za łyżką. Dodaj młody bób, świeży tymianek i nadal zalewaj bulionem. Gdy kasza będzie już miękka a całość osiągnie kremową konsystencję, dodaj sok z cytryny i roślinną tłustą śmietanę. Gotuj jeszcze chwilę. Na koniec wrzuć łyżkę wegańskiego masła, przykryj garnek pokrywką i zdejmij go z ognia. Gotowe.”
Podniosła wzrok znad pieca i zobaczyła przed sobą gromadkę osób. Cztery z nich nie kryły przerażenia. To byli rodzice chłopców. Pozostałe cztery uśmiechały się i sięgały po talerze, pytając: „Co dziś na kolację?”
„Jak to na kolację – oburzyli się rodzice – a gdzie są nasze dzieci?”
Kobieta o siwych włosach ze spokojem odpowiedziała na oba pytania: „Chłopcy śpią w sypialni na piętrze. A na kolację jest pęczotto z bobem. Dziękuję za składniki.”
Zapraszam do przepisu. Jeśli Ci się spodoba...
Więcej przepisów znajdziesz w moim eBOOKu
Pęczotto z bobem
Składniki
- 200 g kaszy pęczak
- 300 g młodego bobu
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- kilka gałązek świeżego tymianku
- 30 g oliwy
- 150 ml białego wina lub cydru
- 1 l bulionu warzywnego
- 1 łyżka soku z cytryny
- 100 ml roślinnej śmietany
- 2 łyżki wegańskiego masła
- sól i pieprz do smaku
- wegański parmezan do podania
Przygotowanie
- Na oliwie podsmaż cebulkę.
- Dodaj czosnek i smaż jeszcze chwilę.
- Wsyp pęczak, dobrze wymieszaj z oliwą i smaż chwilę.
- Wlej wino i poczekaj, aż odparuje.
- Wlej ok. 1 szklanki bulionu i poczekaj aż się zagotuje.
- Dodaj bób i tymianek.
- Dolewaj bulion tak długo, aż bób i kasza będą miękkie i powstanie kremowy sos.
- Dopraw potrawę solą, pieprzem i sokiem z cytryny.
- Dodaj śmietanę i chwilę potrzymaj jeszcze na ogniu.
- Wrzuć 2 łyżki masła. Przykryj garnek i wyłącz pod nim grzanie.
- Posyp wegańskim parmezanem i zajadaj.






