Jechała na rowerze już 31 kilometr. Teraz było już tylko z górki. Popołudniowy wiatr rozwiewał jej włosy i letnią sukienkę w maki. Mijała ukwiecone łąki, pola pełne kolorów czerwca. Słońce opadało coraz niżej i sprawiało, że cała okolica nabierała ciepłych barw. Nasycała oczy barwami ostatnich dni wiosny a nos zapachem jaśminu. Wszędzie kwitły maki i chabry.
Było już po 20-ej, gdy poczuła głód. Zaczęła rozmyślać, jaka potrawa go zaspokoi a jednocześnie zwieńczy ten pełen dostatku wrażeń dzień. Musi to być danie pełne słonecznej zieleni, w smaku głębokie i lekkie. Jego zapach ma kusić obietnicą otrzeźwienia po gorącym dniu.
Wjechała na podwórko, odstawiła rower, zabrała kosz z truskawkami. Ptaki śpiewały swoje ostatnie przed nocą piosenki, więc zatrzymała się, aby ich posłuchać. Gdy wreszcie weszła do sieni, uderzył ją zapach trawy cytrynowej, anyżu i kokosa. Zakradła się wiec do kuchni.
Na stole leżały dwie miski z ułożonym zgrabnie makaronem ryżowym, w garnku pyrkotała zielona zupa tajska. Nalewała ją wolno do misek i przyglądała się, jak makaron zanurza się w zielonkawym płynie. Na wierzch zaczęła układać makaron z cukinii, liście groszku, bazylię tajską, grzybki shimeji. Jeszcze skropliła olejem sezamowym i posypała szczypiorkiem. Gotowe. Podeszła do drzemiącego na tarasie Ukochanego. Pogłaskała go po dłoni. „Chodźmy na kolację.”
Zielona zupa tajska z cukinią
Lubię zupę tajską gotować na bazie jednego dominującego warzywa. Tym razem jest to cukinia, która nadaje zupie jasno zieloną barwę. Ale najpierw potrzebuję dobrego domowego bulionu. Mam go zawsze trochę w zapasie, więc muszę jedynie dodać do niego typowo tajskich przypraw: trawę cytrynową, anyż, liście curry, liście kafiru, imbir, zielone papryczki chilli, kolendrę w ziarnach oraz trochę kuminu i kurkumy.
Podsmażam wszystkie te przyprawy na oleju a potem zalewam wcześniej przygotowanym bulionem i gotuję ok. 30 minut.
Gdy bulion tajski się gotuje w osobnym garnku lub na patelni podsmażam na oleju cukinię a potem blenduję ją na mus. Z bulionu wyjmuję liście kafiru, trawę cytrynową, anyż i mieszam go z musem z cukinii. Teraz pora na mleczko kokosowe i końcowe przyprawienie zupy.
Powinna mieć wyczuwalny smak i aromat trawy cytrynowej oraz imbiru. Należy dobrze zbalansować słoność, słodycz, kwaśność i ostrość potrawy. Dodawaj przypraw po trochu i próbuj. jeśli trzeba, możesz zetrzeć jeszcze trochę świeżego imbiru, może soku z cytryny lub limonki albo dodać chilli w proszku. Pamiętaj o tym, że sól podnosi wrażania smakowe z innych przypraw a tłuszcz jest świetnym nośnikiem smaku.
Dekorowanie
Zupa tajska musi być pięknie udekorowana a poszczególne ornamenty mają podkreślać smak całości. Na scenografię składa się przede wszystkim makaron ryżowy, który powinien lekko wynurzać się z płynu. Efekt można podnieść dodając makaron z kolorowych warzyw (np. cukinii, marchewki lub dyni). Dobrze jest też poukładać na powierzchni zupy kawałki sezonowych warzyw (np. szparagów), grzybków, cząstkę limonki. Teraz pora na zieleninę – obowiązkowo szczypiorek, potem kiełki, liście groszku, pędy groszku czepnego, rukwii wodnej, tajskiej bazylii. Potrawę wykańczamy ziarnami: sezamu, prażoną soją lub orzechami. Kilka kapnięć olejem sezamowym i gotowe.
Zapraszam do przepisu. Jeśli Ci się spodoba...
Możesz postawić mi kawę
Zielona zupa tajska
Sprzęt
- blender ręczny lub kielichowy
Składniki
- 1 cebula
- 4 ząbki czosnku
- 3 cm imbiru
- 2 gałązki trawy cytrynowej
- 2 zielone chilli
- 1 gwiazdka anyżu
- kilka liści curry
- kilka liści kafiru
- ⅓ łyżeczki kolendry
- ½ łyżeczki kuminu
- ½ łyżeczki kurkumy
- ½ łyżeczki białego pieprzu
- 1 łyżeczka cukru
- ½ limonki
- 500 ml bulionu
- 1 łyżka glonów wakame
- 400 ml mleczka kokosowego
- 50 ml oleju rzepakowego
- sól do smaku
- 2 cukinie
- 2 marchewki opcjonalnie
- 1 op. grzybków shimeji
- 1 pęczek szczypiorku
- 50 g pędów groszku czepnego opcjonalnie
- 50 g kiełków słonecznika
- 5 ml oleju sezamowego
- 200 g makaronu ryżowego
- 5 g sezamu
Przygotowanie
- Glony wakame zalej 1 szklanką wrzątku.
- Trawę cytrynową rozbij u nasady.
- Pokrój celulę, czosnek, imbir i papryczkę chilli.
- Na połowie oleju rzepakowego podsmaż cebulę.
- Dodaj czosnek, imbir, trawę cytrynową i chilli, smaż jeszcze 5 minut.
- Wrzuć resztę przypraw i smaż kolejne 2 minuty
- Zalej przyprawy bulionem i gotuj ok. 30 minut.
- W tym czasie pokrój jedną cukinię i podsmaż na reszcie oleju rzepakowego. Tak długo, aby lekko się przyrumieniła, Posól na koniec.
- Gdy bulion z przyprawami się ugotuje, wyłów z niego anyż, trawę cytrynową i liście kafiru.
- Dodaj teraz do bulionu podsmażoną cukinię, namoczone wakame wraz z wodą.
- Zblenduj całość.
- Dodaj mleczko kokosowe i gotuj jeszcze 10 minut.
- Nie zapomnij spróbować i dodaj ewentualnie: soli, cukru, chilli, soku z limonki.
- W międzyczasie za pomocą obieraczki julienne przygotuj makaron z cukinii i ewentualnie marchewki.
- Podsmaż chwilę na oleju rzepakowym. Tylko tyle, aby zrobiły się lekko elastyczne.
- Podsmaż grzybki shimeji.
- Pokrój szczypiorek.
- Ugotuj makaron ryżowy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
- Wyłóż makaron do misek.
- Wlej do każdej miski zupę.
- Teraz dekoruj. Zacznij od makaronu z cukinii i marchewki
- Następnie ulóż grzybki.
- Pora na zieleninę.
- Skrop każdą porcję kilkoma kroplami oleju sezamowego.
- Posyp sezamem






